Jak nie zasnąć za kierownicą
Nasz kraj wypada bardzo blado w różnych rankingach związanych z wypadkami na drogach. Większość z nich jest spowodowana brawurą i nadmierną prędkością. Ale nie można też zapomnieć o wypadkach spowodowanych przez zaśnięciem za kierownicą. Krąży wiele mitów na temat, co pomaga nie zasnąć. Niestety otwieranie okien, puszczanie głośno muzyki czy nawet przerwy na rozprostowanie kości nie są skuteczne. Co w takim wypadku zrobić, oczywiście mam na myśli sytuację, w której zrezygnowanie z podróży nie wchodzi w rachubę. Można skorzystać z gotowych elektronicznych rozwiązań, które dają pewność, że sen z nami nie wygra. Jednym z takich gadżetów jest urządzenie przypominające aparat słuchowy. Mierzy ono pozycję głowy, jeśli głowa zmieni pozycję z pionowej uruchamia brzęczyk w słuchawce. Alarm się wyłączy dopiero jak głowa wróci do pozycji pionowej. Kolejnym urządzeniem jest gadżet pochodzący z Danii. Jest to moduł montowany na desce rozdzielczej. Monitoruje on parę czynników takich jak profil kierowcy, poziom zmęczenie i prędkość poruszania się na tej podstawie określa prawidłowy model jazdy. Co jakiś czas uruchamia sygnał dźwiękowy, który kierowca musi wyłączyć. Po czasie reakcji kierowcy rozpoznaje ryzyko zaśnięcia. Jak czas reakcji jest długi to włącza alarm, który nie zgaśnie nim kierowca się nie zatrzyma. Takie i inne urządzenia pomagają, ale pamiętajmy, że nie warto ryzykować. Jak mamy możliwość podarujmy sobie długą podróż. Albo chociażby zatrzymajmy się na krótką drzemkę.
Informacje pochodzą od firmy Tandem oferującej wynajem autokarów Warszawa.
Tags: elektronika, jak nie zasnąć za kierownicą, wynajem autokarów Warszawa
Sorry, comments for this entry are closed at this time.